Wyposażenie taktyczne i militaria z tego świata – wojna przyszłości zaczyna się dziś?

Nie, to nie jest kolejna recenzja „Wojny o jutro”. Jednak jeśli ktoś jest zainteresowany, to tak, nie warto oglądać tego filmu. Bezapelacyjnie do samego końca – nie, nie i jeszcze raz nie. Wprawdzie „Wojna o jutro” aspiruje do bycia filmem science-fiction, to więcej w niej bzdurnego fiction niż porządnej science. Poza tym nagromadzenie absurdów lub niewiarygodności woła o pomstę do nieba.

Jednak w przypadku filmów – nie tylko science-fiction – interesujące jest, jak przenikają się idee i pomysły. Jak dalece wizja niektórych rozwiązań technologicznych współgra z rzeczywistością? W wielu filmach można spotkać wyposażenie taktyczne i militaria, które mają swoje rzeczywiste odpowiedniki (więcej: https://www.specshop.pl/pol_m_Wyposazenie-taktyczne-166.html).

Wojownicza natura człowieka matką wynalazków

W filmie „Elizjum” z 2013 roku z Mattem Damonem w roli głównej nagromadzenie pomysłów jest całkiem liczne. Można tam zaobserwować samosterujące pociski, egzoszkielet, ochronne pole energetyczne, drony zwiadowcze, bezprzewodowe tasery, roboty bez poczucia humoru, bezduszne korporacje czy ambitnych polityków bez serca. Co łączy te wszystkie elementy? W mniej lub bardziej zaawansowanej formie występują w rzeczywistości.

Wiele z rozwiązań technologicznych zostało wynalezionych do celów wojskowych. Ba, przecież zarówno internet, jak i telefony komórkowe wywodzą się z wojska. Istnieje wiele projektów, które obejmują wyposażenie taktyczne i militaria, jeśli chodzi o technologię i broń używaną w wojsku. Wiele broni opracowanych lub używanych przez armie mogłoby pochodzić z filmów science fiction. I na odwrót.

Namierzony? Trafiony!

Samosterujące pociski są opracowywane i testowane zarówno w Stanach Zjednoczonych przez DARPA (Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności), jak i to przez rosyjski koncern Rostec. Amunicja tego typu wyposażona jest w czujniki i wspomagana sztuczną inteligencją. Dzięki temu nawet broń o przeciętnej celności snajperskiej z przeciętnym strzelcem, jest w stanie łatwo trafiać w ruchome cele. DARPA nad tego typu pociskami pracuje nad projektem Exacto wraz z wykonawcą wojskowym Teledyne Technologies i producentem amunicji Orbital ATK. Konkurencyjny projekt Departamentu Energii Sandia Labs wykorzystuje natomiast laser do wskazywania celu, podczas gdy małe sterowniki na pocisku kierują nim w locie.

A no jasne! Pomysłowa rzecz

W pierwszej części „Elizjum” Max walczy z agentem Krugerem, który wykorzystuje energetyczne pole ochronne. Podobny patent złożyła firma Boeing. Pomysł ma polegać na utworzeniu zjonizowanego pola powietrznego, które odbiłoby wybuch. Pole ochronne plazmy? W sumie tak. Pole nie chroniłoby przed granatami lub amunicją przeciwpancerną, ale chroniłoby przed wybuchami. Podobny pomysł jest wykorzystywany w filmografii, z „Gwiezdnymi wojnami” na czele.

W filmie „Dredd” (2012) z Karlem Urbanem w roli głównej bronie sędziów mogą być aktywowane poprzez odcisk kciuka. Ten system rozpoznawania właściciela stosowany jest powszechnie np. w smartfonach lub zamkach do drzwi. W rzeczywistości istnieje moduł Identilock, który można zamontować do każdej broni. Spust jest odblokowywany tylko za pomocą odcisku palca. W nieco inny sposób działa pistolet Armatix iP1. Jego użycie wymaga zegarka odblokowywanego odciskiem palca. Pewną niedogodnością tych rozwiązań jest to, że nieuprawnione użycie, nie wywołuje wybuchu jak w filmie. Ale kto wie, może inżynierowie wprowadzą to jako możliwą opcję do tego rodzaju wyposażenia taktycznego i militariów.

Powiedz mi, po co jest ten laser? Właśnie po co?

Broń laserowa jest coraz bardziej rzeczywista. Wprawdzie opracowanie wielu projektów militarnych zajmuje kilkadziesiąt lat, to wiele wskazuje, że używanie laserów jest bliżej niż dalej. Laserowa broń to stały bywalec filmów science-fiction, gdzie istotną rolę odgrywa wyposażenie taktyczne i militaria. Raczej nie zanosi się na to, żeby stała się powszechna jak tradycyjna broń balistyczna, to jednak może znaleźć specjalistyczne zastosowanie. Amerykanie przeprowadzili już testy broni laserowej na pokładzie USS Ponce w Zatoce Perskiej. Marynarka Wojenna USA planuje montaż tego typu broni na pokładach statków, aby chronić je przed małymi łodziami szturmowymi i dronami. Nad bronią laserową montowaną na pojazdach lądowych pracuje Boeing i armia Stanów Zjednoczonych.

Zaletami laserów jest to, że mogą strzelać z prędkością światła oraz wielokrotnie przy minimalnych kosztach. Do ładowania broni wystarczy olej napędowy lub inne paliwo do zasilania generatora zamontowanego na ciężarówce. Jednak bolączką laserów jest zasięg…

Za mało polotu i finezji?

Jednak niektóre rozwiązania niespecjalnie przypadły do gustu filmowcom, mimo że są używane od dekad. CornerShot jest powszechnie używany przez wiele jednostek mundurowych w wielu krajach jak Indie, Chiny, Meksyk czy Turcja. Stanowi wyposażenie taktyczne i militaria wojska, oddziałów specjalnych, policji oraz żandarmerii. Broń umożliwia strzelanie zza rogów i można jej używać jako półautomatycznego pistoletu lub wyrzutni granatów. Jednak w filmach występuje rzadko. Zmodyfikowaną wersję można zobaczyć w „Wanted” (2008) z Jamesem McAvoy’e, i Angeliną Jolie oraz w groteskowym „Końcu świata” (2006) z Dwayne’em Johnsonem i Sarah Michelle Gellar. Widocznie pomysł jest tak oczywisty, że reżyserzy wolą skorzystać z bardziej finezyjnych rozwiązań jak np. Zorg ZF-1 czy z pałki teleskopowej „Sick stick”, która po uderzeniu powoduje wymioty w stylu „Egzorcysty”.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


Captcha loading...